Przejdź do głównej zawartości

Posty

Szelki VS Obroża - plusy i minusy psich akcesoriów

Cześć Kochani! Chciałabym poruszyć temat szelek i obroży i przedstawić Wam ich zalety i wady ;) A więc zaczynajmy :)

Szelki- małe, duże w kropki, w paski, przede wszystkim wygodne i praktyczne, mnóstwo plusów, ale czy są jakieś minusy? Owszem.

Plusy:
1. Są wygodne dla psa.
2. Możemy psa mocniej i raptowniej pociągnąć.

Minusy: 
1. Ciężko je psu założyć.
2. Jeśli pies długo je nosi, mogą powodować odparzenia.
3. Pies może je przegryźć.

Oto wady i zalety szelek. Pewnie ciężko Wam uwierzyć w punkt trzeci minusów dotyczących szelek: ,,Pies może je przegryźć''. Tak, pies potrafi przegryźć szelki. Moja roczna suczka zaczęła je gryźć ok. miesiąc temu. Najprawdopodobniej swędziały/bolały ją zęby więc tarła je szelkami. W tej chwili są one prawie przegryzione, dlatego na dłuższe spacery musimy zakładać Kamie obrożę w razie przerwania się szelek. Pierwszy punkt minusów dotyczy tylko niektórych psów... w tym oczywiście mojego ;) Nałożenie szelek mojej suczce jest prawdziwą sztuką. Kama potra…
Najnowsze posty

Sesja zdjęciowa Kamci

Witajcie kochani! Dzisiaj postanowiłam zrobić Kamci małą sesje zdjęciową ♥ Wzięłam aparat i zaczęłam robić zdjęcia. Suczka była bardzo zainteresowana aparatem fotograficznym więc niektóre zdjęcia musiałam usunąć, ponieważ wszystko zasłaniał Kamy nosek ;)) Potem już ładnie pozowała i zdjęcia wyszły dobrze. Mam nadzieję, że Wam, także się spodobają :)




Kochana mordka :)



                                                         Mały łobuziak ;)




                                             A teraz moje ulubione:
                                               Ta mina jest bezcenna ;D Szkoda tylko, że obraz
                                                   trochę ruszony ;/

Napiszcie co myślicie o tych zdjęciach ;))

Agresja u psa

Dzisiaj rano spostrzegłam, że mojej roczniej suczce zaczęła wypadać sierść. Chcieliśmy zobaczyć czy wszędzie się ona przerzedziła więc trzeba było psinkę podnieść. Reakcja Kamy była zaskakująca. Suczka zawarczała i wystawiła zęby po czym ugryzła. Tak samo zachowała się kiedy próbowałam wziąć ją na ręce. Ta agresja mi się nie podoba. Zastanawiam się nad wykupieniem tresury. Mimo tego, że jest mała ma bardzo ostre zęby. Mam nadzieję, że to się zmieni.

Uwaga, ślisko!

Cześć kochani! Wychodziłam z Kamą około 19:00 i zauważyłam, że na chodnikach a nawet i na trawie pojawił się lód. Trzeba uważać, żeby się nie przewrócić. Szczególnie niebezpiecznie jest kiedy wychodzimy wieczorem i wszedzie jest już ciemno.  Uważajcie na siebie i trzymajcie się cieplutko ;))

Noc z Kamą

Położyłyśmy się około 22:00. Kama gryzła kocyk, aż w końcu się położyła. Zaczęła się wylizywać i trochę obśliniła mi piżamę ;) Wstawała w nocy około 4:30, ale szybko wróciła do łóżka. Wędrówka niestety się powtórzyła. Kama wstała o piątej i wcale nie zamierzała się kłaść. Położyła się na kocu w drugim pokoju. Usiadłam koło niej, a ona weszła mi na kolana. Chwilę tak posiedziałyśmy, ale powieki mi się kleiły. Myślałam o tym, żeby przenieść się że spaniem do drugiego pokoju, ale nie chciałam robić zamieszania. Suczka dalej się kręciła i nawet nie myślała o spaniu. To był znak, że pora załatwić potrzebę ;) Na podwórku była z pięć minut. Potem bez problemu zasnęła. Ja przewracała mi się z boku na bok i nie mogłam zasnąć. W końcu mi się udało i potem obudziłam się o 6:30. Kama piszczała więc musiałam ją nakarmić. Nasypałam jej karmę i poszłam się położyć. Kiedy otworzyłam oczy suczka stała nad moją twarzą i polizała mnie po uchu. ❤ Bardzo się cieszyła kiedy wstałam.
Teraz bawi się skarpetk…

Mnóstwo energii

Moja kochana psina strasznie szaleje. Ciągle przynosi zabawkę (czyli stare skarpetki ;)) i chce się bawić. Przyznam, że bywa to męczące, ale jest przy tym bardzo urocza ❤ Szaleje także po wieczornym spacerze (jest on ok. godziny 22:00). Suczka biega po domu szczekając :D Nie wspomnę co się dzieje kiedy powiemy słowo ,,kosteczka". Kama zrywa się na równe łapki ;) i biegnie do kuchni. Skacze przy tym jak kangur :D Zresztą sami zobaczcie ;)
Moja sprinterka :D

Psie zabawki, czyli co komu można dać

Znacie to uczucie, kiedy kupicie psu śliczną nową zabawkę, a po paru minutach jest ona w kawałkach? Moja roczna suczka bardzo lubi się bawić. Chciałam by była szczęśliwa więc kupiłam jej zabawkę. Niestety już po chwili psinka zaczęła ją zjadać. Odgryzała kawałek po kawałku. Musiałam zabrać jej zabawkę. Długo szukałam odpowiedniej zabawki, niestety nic nie znalazłam. Zauważyłam jednak, że suczka bardzo lubi skarpetki :) Wybrałam jakieś dłuższe i dałam psu. Radość była niesamowita! Przez pół godziny bez przerwy gryzła nową zabawkę. Dopiero po kilku miesiącach ze skarpetki zaczęły wychodzić nitki. Na szczęście wystarczyło je tylko obciąć, by zwierzak mógł się dalej bawić. Mam nadzieję, że wasze psy także polubią tego typu zabawki ;)
Trzymajcie się cieplutko :))